Duża impreza rodzinna.
Jasiu siedzi w oknie pilnie coś obserwuje nagle krzycz:
- Mamo, mamo wujki jadą!
- Jasiu nie mówi się wujki tylko wujostwo.
- Mamo, mamo stryjki jadą!
- Jasiu nie mówi się stryjki tylko stryjostwo.
- Mamo, mamo dziadostwo jedzie!
Jasiu siedzi w oknie pilnie coś obserwuje nagle krzycz:
- Mamo, mamo wujki jadą!
- Jasiu nie mówi się wujki tylko wujostwo.
- Mamo, mamo stryjki jadą!
- Jasiu nie mówi się stryjki tylko stryjostwo.
- Mamo, mamo dziadostwo jedzie!